Upał kontra praca – jakie obowiązki ma pracodawca?

Im wyższa temperatura, tym mniejszy nasz zapał do pracy. I nie ma się co dziwić. Warunki są niezwykle trudne – bo duszno i gorąco. Co należy do obowiązków pracodawcy, aby sprawić, że w tych ciężkich warunkach pracowało nam się lżej?

Włączmy klimę!

Większość pracowników biurowych nie wyobraża sobie bez niej pracy. Zapewnia optymalną temperaturę, kiedy na dworze żal leje się z nieba. I tak klimatyzacja znajduje się praktycznie w każdym biurze. Jeśli w zakładzie nie ma klimatyzacji (pracodawcy nie mają obowiązku instalowania klimatyzacji w biurach, gdzie w zależności od pory roku są nieco inne warunki), to szef powinien postarać się o odpowiednie wentylatory, które zmniejszą temperaturę powietrza. A w jakiej pracuje się nam najsprawniej? Kiedy w pomieszczeniu mamy 20 stopni. Samo zainstalowanie klimatyzacji to nie wszystko. Szefostwo powinno zadbać o jej odpowiednią konserwację i wyczyszczenie z kurzów oraz pyłów. Bo wszak nie chce, aby jego pracownicy się rozchorowali!

Uwaga na słońce

Temperatura to nie jedyna sprawa, przed którą musi nas chronić miejsce pracy. Ważne jest też, aby nie było ono nadmiernie nasłonecznione. Okna w biurach muszą być zasłonięte przez rolety, zasłony lub żaluzje. Dzięki temu nasz komfort pracy zostanie znacząco podwyższony, bo np. światło nie będzie nam się odbijać od monitorów komputerów.

Woda przede wszystkim

Podczas upałów nie możemy zapominać o nawadnianiu organizmu – grzmią lekarze. I jako pracownicy mamy to też zagwarantowane prawnie. Rozporządzenie pochodzi z roku 1996 i dotyczy profilaktycznych posiłków i napojów. Jeżeli temperatura spowodowana warunkami atmosferycznymi przekracza 28 stopni, to nasz pracodawca musi zapewnić nam „ilość zaspokajającą potrzeby pracowników” (liczba sztuk napojów czy litrów nie jest podana). Zimne napoje (przepisy nie precyzują też, czy ma to być woda mineralna czy „kranówka”) muszą być dostępne przez cały dzień. Oznacza to, że pracodawca nie może ich dostarczać „wybiórczo”, przykładowo co 2 lub 3 godziny. A czy z tego skorzystamy, czy nie – to już nasza sprawa.

Krótszy czas pracy

To, że w upały z pracy wyjdziemy wcześniej lub dostaniemy w ciągu niej przerwę to tylko dobra wola naszego (świetnego) szefa. Nie jest to zagwarantowane prawnie, ale też, jeśli zakończymy prace przed 16.00, to nie może on w związku z tym obciąć nam wynagrodzenia. Inspektorzy pracy podkreślają, że przy takich temperaturach obniża się nasza koncentracja i uwaga, a więc rośnie też ryzyko wypadku (oraz pomyłek). Koszty chwilowego skrócenia (upał nie trwa wiecznie) czasu pracy będą zdecydowanie niższe niż ewentualne koszty wypadków przy pracy.

Możesz powiedzieć nie

Pamiętajmy, że w sytuacji, gdy warunki zagrażają naszemu zdrowiu, a pracodawca nie wywiąże się ze swoich obowiązków, możemy odmówić wykonywania zobowiązań. Nie zapominajmy również, że niezapewnienie nam odpowiednich warunków podczas wysokich temperatur jest wykroczeniem, zagrożonym karą grzywny od 1.000 do 30.000 zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *